Pew­ne ce­chy po­mo­gą nam roz­po­znać na­tu­ral­ne wa­run­ki ro­ślin. I tak ro­śli­ny ze stano­wisk sło­necz­nych i su­chych ma­ją naj­częściej po­krój zwar­ty, ło­dy­gi sil­ne, li­ście ma­łe, zre­du­ko­wa­ne lub łu­sko­wa­te al­bo zi­mo­zie­lo­ne, skó­rza­ste i zgru­bia­łe. Ro­śli­ny te po­tra­fią go­spo­da­ro­wać wo­dą i chro­nić się przed słońcem. Trans­pi­ra­cję u nich ogra­ni­cza­ją zwar­ta i gru­ba skór­ka, na­lot wo­sko­wy, a tak­że war­stew­ka ży­wi­cy lub wap­nia. Zwy­kle ma­ją na skór­ce sza­ro­zie­lo­ne, sre­brzy­ste lub bia­łe wło­ski.

War­to przyj­rzeć się by­li­nom kwit­nącym la­tem, któ­re po­cho­dzą z pu­styń, ste­pów, pre­rii lub re­jo­nów wy­so­ko­gór­skich i przy­sto­so­wa­ły się do su­che­go sie­dli­ska al­bo kli­ma­tu. Ta­kich ga­tun­ków jest bar­dzo du­żo, a więc na pew­no uda się z nich wy­brać te naj­od­po­wied­niej­sze do po­sa­dze­nia w na­szym ogro­dzie.

Prze­gląd roz­pocz­nij­my od pięk­nie kwit­nących na żółto (i oczy­wi­ście nie bo­jących się su­szy) by­lin: krwaw­ni­ka wiązów­ko­wa­te­go i po­spo­li­te­go Achil­lea fi­li­pen­du­li­na i A. mil­le­fo­lium, wie­siołka mis­so­uryj­skie­go i krze­wia­ste­go Oeno­the­ra ma­cro­car­pa O. fru­ti­co­sa oraz na­chyłka okółko­we­go Co­re­op­sisver­ti­cil­la­ta. Żółte (w różnych od­cie­niach) kwia­ty tych po­pu­lar­nych by­lin kon­tra­stu­ją z ciem­ny­mi ko­lo­ra­mi kwia­tów in­nych ga­tun­ków oraz zie­le­nia krze­wów, wno­sząc ze so­bą do ogro­du sło­necz­ny blask, a tym sa­mym ra­dość nie­za­leżnie od po­go­dy. Ja­sno­żółte kwia­ty ma rów­nież że­leźniak Rus­se­la Phlo­mis rus­se­lia­na – ory­gi­nal­na i ma­ło roz­po­wszech­nio­na w Pol­sce by­li­na. Jej kwia­ty są ze­bra­ne gęsto w licz­nych okółkach na pędzie kwiato­sta­no­wym wy­so­ko­ści 150 cm. Ro­śli­na ide­al­nie na­da­je się na kwiat cięty, a owo­co­sta­ny wy­glądają efek­tow­nie tak­że w zi­mie. Że­leź­niak jest do­sko­na­łym pogrom­cą chwa­stów, gdyż szyb­ko roz­ra­sta się, do­brze okry­wa­jąc gle­bę.

Nie­zwy­kle eg­zo­tycz­ne w okre­sie kwit­nie­nia wy­gląda try­to­ma gro­nia­staKni­pho­fia uva­ria. Jej gęste, smu­kłe kło­sy zło­żo­ne z rur­ko­wa­tych, zwi­sa­jących kwia­tów, najczęściej dwu­barw­nych (żółtych w dol­nej części kwia­to­sta­nu i po­ma­rańczo­wych, ko­ra­lo­wych, czer­wo­nych lub szkar­łat­nych po­nad ni­mi) po­ja­wia­ją się od czerw­ca do paździer­ni­ka. Try­to­my do­ra­sta­ją do wy­so­ko­ści 130 cm, w za­leżno­ści od od­mia­ny. Do­brze zno­szą su­szę, ale w po­rów­na­niu z by­li­na­mi wcze­śniej wy­mie­nio­ny­mi le­piej ro­sną na gle­bach ży­znych i próch­nicz­nych. Na­le­żą do by­lin dłu­go­wiecz­nych, na zimę wy­ma­ga­ją jed­nak, zwłasz­cza mło­de ro­śli­ny, za­bez­pie­cze­nia, np. gru­bą warstwę li­ści. Try­to­my pięk­nie wy­gląda­ją za­rów­no na sło­necz­nych ra­ba­tach, jak i w gru­pach różnej wiel­ko­ści. 

W ogro­dach żwi­ro­wych mo­że ro­snąć tak­że dzie­wan­na je­dwa­bi­sta Ver­ba­scum bom­by­ci­fe­rum, ga­tu­nek dwu­let­ni lub krót­ko­trwa­ła by­li­na. W dru­gim ro­ku upra­wy wy­pusz­cza ona ma­je­sta­tycz­ne, sła­bo roz­ga­łęzio­ne pędy kwia­to­sta­no­we wy­so­ko­ści do 180 cm, na któ­rych w lip­cu i sierp­niu roz­wi­ja­ją się gęsto  siar­ko­wo­żółte kwia­ty. Jej ozdo­bę sta­no­wią rów­nież po­kry­te sre­brzy­sto-bia­łym kut­ne­rem li­ście, ze­bra­ne w oka­za­łe ro­ze­ty, two­rzące się w pierw­szym ro­ku upra­wy. Dzie­wan­ny świet­nie się na­da­ją do ogro­dów na­tu­ra­li­stycz­nych, gdzie mo­gą ro­snąć na gle­bach wa­pien­nych, piasz­czy­stych i ubo­gich w skład­ni­ki po­kar­mo­we. Po­dob­ne miej­sca lu­bi dyp­tam jesio­no­list­ny Dic­tam­nus al­bus i ostro­go­wiec czer­wo­ny Cen­tran­thus ru­ber. Pierwszy z wy­mie­nio­nych ga­tun­ków jest dłu­go­wiecz­ną by­li­ną o wznie­sio­nych, sztyw­nych pędach wy­so­ko­ści 80-100 cm, dru­gi na­le­ży do by­lin krót­ko­wiecz­nych wy­so­ko­ści 70 cm. Ro­śli­ny obu ga­tun­ków ma­ją kwia­ty ró­żo­we, ró­żo­wo­czer­wo­ne (u ostro­gow­ca) oraz bia­łe i kwit­ną w czerw­cu i lip­cu lub dłu­żej, je­śli się z nich usu­nie prze­kwi­tłe kwia­to­sta­ny.

Obok ostro­gow­ca można po­sa­dzić ko­ci­mięt­kę Fa­as­se­na Ne­pe­ta x fa­as­se­nii ze względu na ład­nie kon­tra­stu­jące z nim jej la­wen­do­wo ­nie­bie­skie kwia­ty, osa­dzo­ne w dłu­gich kło­so­wa­tych kwia­to­sta­nach. Ko­ci­mięt­ka jest bar­dzo dłu­go de­ko­ra­cyj­na (kwit­nie od ma­ja do wrze­śnia), dla­te­go na­da­je się na więk­sze ob­wód­ki ra­bat bylino­wych lub traw­ni­ków. Jesz­cze szer­sze za­sto­so­wa­nie ma po­sło­nek ogro­do­wy He­lian­the­mum hy­bri­dum – zi­mo­zie­lo­na, ni­ska (15-25 cm) krze­win­ka, od ma­ja do je­sie­ni ob­sy­pa­na w sło­necz­ne dni kwia­ta­mi. Po­słon­ków nie po­win­no za­brak­nąć na więk­szych skal­nia­kach, mur­kach kwia­to­wych, ka­mie­ni­stych skar­pach, a tak­że na brze­gach ra­bat. Za­do­wo­lą się one na­wet ja­ło­wym, su­chym, by­le wa­pien­nym pod­ło­żem.

Po­dob­ne wy­ma­ga­nia i za­sto­so­wa­nie ma goździcz­nik skal­ni­co­wy Pe­tror­ha­gia saxifra­ga 'Ro­set­te'. Jest to szcze­gól­nie cen­na by­li­na, gdyż bar­dzo dłu­go za­cho­wu­je de­ko­ra­cyj­ność, two­rząc ko­bier­co­we kępy do wy­so­ko­ści 20 cm, na któ­rych od czerw­ca do wrze­śnia ob­fi­cie i efek­tow­nie kwit­ną bar­dzo drob­ne li­lio­wo­ ró­żo­we kwia­ty. Ró­żo­we kwia­ty ma tak­że łysz­czec ro­ze­sła­ny Gyp­so­phi­la rep­tans ‘Ro­se’ (war­to­ścio­wa luźno­ko­bier­co­wa by­li­na) oraz two­rząca wy­pu­kłe kępy wy­so­ko­ści 30 cm ko­złów­ka dwu­szyj­ko­wa Phu­op­sis sty­lo­sa, któ­rej rur­ko­wa­te kwia­ty z ozdobny­mi dłu­gi­mi pręci­ka­mi w głów­ko­wa­tych kwia­to­sta­nach przy­po­mi­na­ją przytu­lię won­ną. By­li­ny te są szcze­gól­nie efek­tow­ne w cza­sie kwit­nie­nia, (maj - lipiec), a na­da­ją się na skar­py i mur­ki kwia­to­we. La­tem lu­bią się tak­że w słońcu wy­grze­wać ma­cie­rzan­ki Thy­mus i naj­roz­ma­it­sze roz­chod­ni­ki Se­dum, któ­re two­rzą zna­ko­mi­te, naj­częściej pła­skie, de­ko­rac­yj­ne okry­wy.

Zwróćmy uwa­gę na czy­ściec wełni­sty Sta­chys by­zan­ti­na. War­to go po­sa­dzić ze względu na sre­brzy­ste, dość du­że i gru­be, ale nie­zwy­kle mięk­kie li­ście, któ­re okry­wa­ją gle­bę w różnych miej­scach ogro­du i mo­gą być ład­nym tłem np. dla la­wen­dy wąsko­list­nej, ko­ci­mięt­ki Fa­as­se­na i szałwii omszo­nej.