Encyklopedia roślin - porady

Tajemniczy ogród na Ptasiej

Tajemniczy ogród na Ptasiej zlokalizowany jest w województwie Pomorskim, w pięknej i malowniczej wsi. Ogród na działce o powierzchni blisko 4 tys. m2 jest stosunkowo młody, ponieważ zaczął rodzić się od ok. 3 lat. Nazwałam go tajemniczy, ponieważ stale zaskakuje. Za każdym razem można odkryć coś niezwykle pięknego. Kształty nadawane w ogrodzie są nieregularne, a rabaty tworzone są z różnorodnej roślinności. Centralna część ogrodu podkreślona jest naturalnym zbiornikiem wodnym, który doskonale spełnia rolę oczka wodnego - zamieszkującego przez ryby. Do stawu zaglądają kaczki, czy też inne gatunki ptaków - urządzając sobie kąpiele. W stawie oczywiście nie może zabraknąć pięknych wodnych grzybieni, które cudownie otwierają się za dnia, a zamykają na wieczór. Przy oczku wodnym powstała podwyższona rabata różana. Jest jedną z perełek w tej części ogrodu. Odmiany róż są bardzo liczne, a kolorystyka została utrzymana głównie w barwach różu. Róże pnące,rabatowe i okrywowe, posadzone w takiej ilości robią niesamowite wrażenie, a ich zapach rozprzestrzenia się po całym ogrodzie. Na nowo powstałych rabatach zastosowano m.in. trawy ozdobne, które grają na nich główne skrzypce. Trawy dekoracyjne cieszą oko praktycznie przez cały rok, a uzupełnione bylinami takimi jak jeżówki, pysznogłówki, marcinki, irysy, astry czy kwiaty cebulowe - stają się jeszcze bardziej atrakcyjne. W połowie września tego roku, w przedniej części ogrodu zasadzono blisko 200 cebul kwiatów, które zakwitną wiosną - to będzie niesamowity widok! Tajemniczy ogród stanowi oazę, po której można poruszać się bez końca. Spędzanie czasu w tej oazie to istne szczęście.

Wśród łąk , pól i pagórków.

Wśród łąk , pól i bieszczadzkich pagórków jest położony mój ogród. Zielona pasja pojawiła się nagle 6 lat temu i z roku na rok rozkwita a ja staję się coraz bardziej świadomym ogrodnikiem. Początki były niezwykle trudne gdyż moja wiedza na temat roślin była praktycznie zerowa. Popełniałam błąd za błędem, bez planu , bez doświadczenia, po prostu pełna spontaniczność ale się nie poddałam i nie powierzyłam tego zadania profesjonalistom. Mnóstwo pracy , przesadzeń i doszkalania się owocują takim wyglądem ogrodu , który daje mi wyjątkowa satysfakcję . Ogród ma powierzchnię 35 arów , zatem dość duży ,dlatego tez zakładam go etapami . Są miejsca , które zostały niedawno obsadzone ale też takie , które dopiero czekają na swoją kolej. Z pewnością jest to miejsce ciągłych zmian - chyba nie ma rabaty , która tak samo wyglądałaby z roku na rok. Nasadzenia są ciągle uzupełniane , dochodzą trawy , byliny ,drzewka liściaste , które mają pięknie przebarwiać się jesienią. Uwielbiam zmienność w ogrodzie więc prowadzę tak nasadzenia by o każdej porze coś przyciągało uwagę. Wiosną zachwycają iglaki swoimi świeżymi przyrostami i kolorowe różaneczniki , w czerwcu kwitną róże ,zaraz za nimi jeżówki i inne byliny , sierpień należy do królowych ogrodu czyli hortensji a pełnia szczęścia następuje gdy zakwitają trawy . Jesień uwielbiam najbardziej , jest niezwykle barwna , światłocienie skaczą po liściach , są poranne mgły dodające tajemniczości , krople rosy zatrzymujące się na pajęczynach ...a jak rośliny skuje szron to jest po prostu magia ! Zapraszam na spacer !

W moim ogrodzie

Wcześniej na działce rósł wiśniowy sad. Dopiero pod koniec lat dziewięćdziesiątych pomysł ogrodu zaczął być realizowany. Nie zrobiła tego wynajęta firma, która w ciągu tygodnia wykonałaby zamówienie. Ogród powstawał stopniowo, a jego nowe elementy były wkomponowywane w już istniejące – ogród jako kompozycja barw. Barwa podstawowa to zieleń, ale rację ma J. Tuwim ,,O zieleni można nieskończenie.’’ Różne odcienie zieleni zostały skontrastowane, poddane kapryśnym rytmom i w pewien tajemniczy sposób zharmonizowane. Dobrze jest patrzeć na ściany żywej zieleni, w której mieszają się różne odcienie – zieleń trawiasta z jaskrawą, zielony z miętowym, pistacjowy ze szmaragdem, malachitowy z zielenią butelkową, limonkowy z zielenią wiosenną, zieleń Veronese’a z morską czy khaki ze zgniłą zielenią. A jeśli na tle tego splątania i zawirowania odcieni zaczną pojawiać się płomyki kwitnącego bzu, głogu, trzmieliny, hortensji, róż, rododendronów, lawendy, szałwii, ślazówki czy kocimiętki, a do nosa docierać symfonia zapachów, to znów chce się chwytać konewkę, sekator czy pojemnik ze środkiem grzybobójczym żeby walczyć o jego piękno. Uwielbiam hortensje. To kwiaty, które dobrze się czują od północnej strony domu. Kwitną obficie i zachwycają różnorodnością barw aż do późnej jesieni. Stoją dumnie wokół schodów i na ganku , gdzie przyciągają uwagę przechodniów i budzą ogólne zainteresowanie.

Jasion (Konkurs Ogrodnik Doskonały 2019)

Ogród nasz powstaje od 20 lat. Znajduje się w maleńkiej wiosce w okolicach Opoczna. Otoczony ze wszystkich stron jest lasem i sam stanowi jakby jego lekko zmodyfikowaną część. Na łące został wykopany staw okalający tereny z rabatami i ścieżkami. Ziemia z wykopów została wykorzystana do pofałdowania płaskiego terenu. Dzięki temu powstały duże wzniesienia. Na ich zboczach są rabaty i dwa wodospady. Do budowy rabat użyłem głównie piaskowca i kamieni polnych. Są one zrobione na różnych wysokościach i dojść do nich można po kamiennych schodach. Po całym terenie przemieszczamy się krętymi ścieżkami wśród drzew i krzewów. Ogród jest dość duży. Rośnie tam wiele starych drzew: dęby, sosny, świerki, modrzewie, graby. Dzięki tym drzewom, które tworzą jakby zielony parasol mogę hodować moje ulubione rośliny cieniolubne: tarczownice, rodgersje, paprocie i moje ulubione hosty, których jest tu około 200. Ogród ma charakter naturalistyczny. Rabat z hostami poza podlewaniem nie trzeba zbytnio pielęgnować, a nieliczne chwasty które tam wyrosną wędrują na pryzmę kompostową. Dzięki dużej ilości drzew i krzewów oraz wody jest to miejsce, gdzie żyje wiele ptaków, płazów i ryb. Rośliny są podlewane wodą ze stawu i nie używamy tu nawozów sztucznych do zasilania, ani środków ochrony roślin. Istniejąca w ogrodzie różnorodność roślin, owadów i ptaków utrzymuje go w dobrej kondycji bez większej ingerencji z mojej strony. Ogród jest wielką ucieczką dla ciała i ducha oraz odskocznią od codzienności. Odwiedzamy go w każdych wolnych chwilach jak urlopy i wolne dni od pracy ponieważ mieszkamy i pracujemy o 140 km dalej.