Encyklopedia roślin - porady

Ogród w sercu Borów

Od najmłodszych lat wychowywałam się wśród roślin i zwierząt. Roślin mam dużo, samych pelargonii mam ponad 200 odmian. A u nas, jak to mówią odwiedzający nas goście jest jak w raju, ponieważ w ukwieconym ogrodzie można usłyszeć śpiew ptaków, można zobaczyć owady i piękne kolorowe motyle, oraz hodowane ptaki ozdobne i gołębie.Taki mały raj na ziemi stworzyliśmy dla siebie, ale myślę, że warto, bo jaki byłby świat, bez kolorów i barw, bez zapachów, bez śpiewu ptaków. Przecież tam, gdzie beton i piach nie przyleci ani motyl ani ptak. Zima w ogrodzie jest również piękna. Dodam jeszcze, że ogród to dzieło chyba nigdy nie ukończone, nigdy nie wiadomo jakie będą nowe pomysły, zmiany nasadzeń, czasami z własnej woli, czasami jakby z powodu działania natury. Mam na myśli ubiegłoroczną nawałnice, która tylko w samych Borach Tucholskich zniszczyła ponad 40 tyś. hektarów lasów. Nawałnica zniszczyła wiele gospodarstw domowych, wyrządziła ogromne straty. Epicentrum nawałnicy znajdowało się zaledwie kilkanaście kilometrów od nas, więc i w naszym ogrodzie spowodowała straty; zostały połamane drzewa, wiele roślin iglastych zostało połamanych, wręcz przygiętych do samej ziemi, trzeba było je pousuwać. Także większość roślin doniczkowych zostało poniszczonych. Takiego zjawiska nie da da się zapomnieć, minął już rok od tych zdarzeń, ale w pamięci mam towarzyszący nam wówczas strach i i niedowierzanie, że coś takiego może się zdarzyć – i oby nigdy więcej, ani u nas ani w innym miejscu.

Oczami pasjonaty

Ogród działkowy ''Zorza''w Słubicach W moich genach drzemie pasja ogrodnicza,coś co dodaje mi energii,to niekończąca się przygoda,gdyż ogrodu nie da się zaprojektować i osiąść na laurach.Natura jest nieprzewidywalna,często daje się we znaki naszym ogrodom,ale uczy wytrwałości i pomysłowości wydobywa z nas wenę twórczą,dzięki czemu nasze ogrody przechodzą ciągłe metamorfozy.Nasz ogród ma 3 lata,z mężem Jerzym zakładaliśmy go od podstaw,to 6 arowa działka i mimo iż ogród jest młody,to w tej chwili jest prawdziwą Oazą i jak każdy ogród ma duszę :).Jak na prawdziwy ogród ekologiczny przystało jest duży hotel dla owadów,parę mniejszych domków,które chętnie zasiedlają pszczoły murarki,budki lęgowe,karmniki,zakątki usiane konarami dla jaszczure,ropuszek i jeży,Oczywiście powstał mały sad,gdzie króluje oprócz młodych drzewek starodrzew z wiśni jabłoni gruszy,które wprowadzają nostalgiczny klimat a także wszelkie krzewy,krzewinki i pnącza owocowe.Dbając o zdrowie uprawiamy również warzywa,metodą naszych dziadków czyli obornik,kompost,gnojówki z pokrzywy i żywokostu oraz opryski z drożdży i skrzypu,dzięki temu warzywa odwdzięczają się nam obfitymi i zdrowymi plonami,a w tym roku doczekaliśmy się naszych pierwszych szparagów.Część ozdobna to uwielbiane przez nas trawy ,które okalają część ogrodu,kołysząc się i szumiąc na wietrze,zaś szkielet ogrodu tworzą alejki z bukszpanu i trzmieliny dając tło dla kwitnących krzewów i bylin które eksplodują tęczą barw zapraszając gości

Ogród przydomowy, wiejski

Chciałabym państwu przedstawić nasz wiejski ogród, który jest efektem mojej pracy, w którą często angażuje się mój mąż. Trzeba przyznać, że ogród jest duży, otoczony pokaźnym żywopłotem z iglaków. Stanowi on dla nas pewnego rodzaju enklawę spokoju, miejsce, w którym odpoczywamy, marzymy i wspominamy. Ogród istnieje bowiem od pokoleń, wciąż urozmaicany i uzupełniany o coraz to więcej roślin, drzewek i kwiatów. Są tam nawet choinki, które córka kupiła na Boże Narodzenie, a później trafiły do naszego ogrodu i dalej rosną nam na pociechę.Czujemy, że żyjemy, wzrastamy i starzejemy się wraz z naszym pięknym ogrodem. Stanowimy z nim jedną zintegrowaną całość. Kochamy go i on nas też. Lubię dbać o ogród, Spędzam w nim bardzo dużo czasu. Rozmawiam z moimi ukochanymi roślinami, głaszczę je i czuję, że jest im u mnie dobrze. W swoim ogrodzie mam między innymi bukszpan, berberysy, trzmieliny, ozdobne jabłonie, róże, lawendę, rododendrony. Gdzieś pośród nich oczko wodne z ozdobnymi kaczuszkami, które świetnie komponują się ze scenerią kaskady, z której słychać odgłos małego, ogrodowego wodospadu. Miejsce w moim ogrodzie znalazły także bociany. Uwiły gniazdo, które jeszcze bardziej uatrakcyjnia nasz ogród i sprawia, że panuje w nim iście rodzinna atmosfera. Centralnym punktem ogrodu jest ognisko, przy którym siadamy na pieńkach i spędzamy razem cudowne chwile. Gdzieniegdzie znajdują się lampki, które podświetlają szczególne miejsca w ogrodzie, Serdecznie zapraszam do obejrzenia zdjęć.

Ogrodowe podróże....

Ogrodowe podróże-Grecja, Prowansja i Karaiby… Wszyscy kochają podróże- my również jednakże najbardziej lubimy te w naszym ogrodzie. Wiosna to eksplozja kolorów i kwiatów, pierwsze śpiewy ptaków i zapach koszonej trawy. Od lat zbierane niebieskie donice zaczynają zapełniać greckie zakątki wypełnione pelargoniami i niebieską lobelią. Dumne rododendrony i azalie przyciągają wzrok. Aleja ziołowa pełna tymianku i oregano już czeka na sadzonki pomidorów i papryki do greckiej sałatki. Lato wita nas pięknymi kwiatami piwonii i łanami lawendy a w niej owadów i motyli oraz boskim zapachem roznoszącym się w całym ogrodzie. Francuska Prowansja gości się w wszędzie i zaprasza do spędzania tam wolnego czasu .Gdy jest go już więcej i rozpoczyna się czas urlopu z wielka rozkoszą przenosimy się na karaibski zakątek gdzie po kąpieli w basenie można na leżakach pod osłoną parasola celebrować wolne chwile z książką i drinkiem w ręku podziwiając zarazem hortensje i róże ,które bujnie królują w ogrodzie. Tutaj czas się zatrzymuje i płynie wolniej niczym strumień wody w oczku , przy kawie i pieczonych ciasteczka podawanych na ukochanej bolesławieckiej porcelanie . Z wielką przyjemnością zabieramy się wieczorami za lawendowe żniwa ,aby zapach tych kwiatów pozostał z nami na cały rok. Jesień to również cudny czas w naszym ogrodzie przebarwione liście klonów, wrzosy i marcinki żegnają się z nami do przyszłej wiosny byśmy ponownie mogli wyruszyć w nasze ogrodowe podróże. Kasia i Darek