Encyklopedia roślin - porady

Mój wymarzony ogród

Witam. Nasz ogród powstał z mojego zamiłowania do ogrodów. Ogród powinien zachwycać nie tylko kolorami i zapachami , ale także nie zwykłymi kształtami, to prawdziwy raj ,nie tylko dla nas , ale i dla ptaków oraz pożytecznych owadów. Obecny nasz ogród jest częściowo kontynuacją ogrodu moich rodziców. Wokół naszego domu rosły pachnące bzy, i mnóstwo kolorowych kwiatów. Ten widok na zawsze pozostanie moim wspomnieniem beztroskich dziecięcych lat. Znajduje się na skarpie, blisko lasu, miejsca zamieszkania i oddalony od miasta. Jest cicho i spokojnie oraz mamy świeże powietrze. Ogród założyłam wraz z mężem, gdzie wcześniej było wysypisko śmieci , gruzu, i szkła. Chcieliśmy stworzyć tam miejsce wyjątkowe, gdzie miło będzie spędzać wolny czas w gronie rodziny i przyjaciół. I tak krok po kroku, powoli z roku na rok powstał ogród moich marzeń. Nie brakuje też różnych gatunków ptaków oraz bardzo często odwiedzają nas wiewiórki, jeże oraz zaprzyjaźniony kotek. NASZA DUMA Staram się ciągle udoskonalać przestrzeń w ogrodzie, aby był jeszcze piękniejszy i stale się rozwijał. Dobieram kwiaty i krzewy tak, by aranżacja robiła wrażenie już od wejściowej ogrodowej furtki. Teren podzieliliśmy na części tematyczne, co daje efekt różnorodności i sprawia, że ogród nie jest monotonny. Jako naturalny element dekoracyjny wprowadziliśmy kamienie, tworząc z nich różne kompozycje. Dzisiaj jest już właściwie gotowy, jednak praca w nim i tak nigdy się nie kończy. OD WIOSNY PO JESIEŃ Mamy w ogrodzie różnorodne kwiaty, krzewy oraz drzewa owocowe. Już od wczesnej wiosny na rabatach kwitną cebulowe: hiacynty, tulipany, szafirki, które tworzą przepiękne dywany kwiatowe. Moją dumą są różne gatunki róż. Pergola obrośnięta pnącymi obsypanymi różami zaprasza, by zanurzyć się w gęstwinie roślin. Na szczególną uwagę zasługują piwonie, hortensje, kalie, które są eleganckie, wznoszą się nad rabatami. Ale uwielbiam także georginie krzewuszki, lilie, maki oraz floksy, które posadzone są w szpalerach przy ścieżkach, a nad nimi upojny zapach kwiatów. Natomiast petunie swoją kolorystyką i urodą posadzone w pojemnikach uzupełniają ogrodowe kompozycje. Nad ukwieconymi rabatami wznoszą się krzewy pachnących bzów oraz niezawodne iglaki. W naszym ogrodzie jest też malownicze oczko wodne otoczone krzewami i bylinami. To nasze ulubione miejsce, szczególnie w upalne letnie popołudnia. W ogrodzie jest miejsce wydzielone na basen , trampolinę, grę w piłkę, głównie korzystają wnuki. W ogrodzie lubię ład i porządek. Staram się dobierać gatunki roślin tak , aby dzięki nim przestrzeń wyglądała pięknie przez cały rok. Ogród jest moim wciągającym hobby, sposobem na spędzenie wolnego czasu i ciągłe poszerzanie wiedzy. To część codziennego rytmu życia oraz pasja i miłość do przyrody. Gdy praca w ogrodzie sprawia radość , efekt cieszy wszystkich wokół. „Zmieniajmy nasze ogrody, a świat w którym żyjemy stanie się piękniejszy”. Pozdrawiam serdecznie Wiesława Barańska

Mój raj

Jestem Kasia, mam 31 lat.Mój ogród jest stosunkowo młody bo ma dopiero 4 lata. Otacza go las i pola uprawne.Sadząc pierwsze rośliny byłam załamana,gdyż okazało się ,że jest to praktycznie sam piach,a pod nim glina.Mimo,że jest tu nieurodzajna gleba i muszę każdej roślinie dać do życia lepsze podłoże one odwdzięczają mi się i pięknie rosną.Najstarsze są tuje i dzikie wino,które porasta całe ogrodzenie,a jesienią tworzy niesamowity pokaz barw.Od czerwonego,pomarańczowego poprzez żółty. Rosną też wrzosy. Zimą zielenią się iglaki,posadzone przemiennie z jałowcami w odmianie gold . Wiosną dominują kwiaty cebulowe:krokusy,żonkile,tulipany i hiacynty .Póżniej kwitną rododendrony.No i ukochane lato.Teraz swoje piękno i cudowny zapach pokazują róże,które rozkochały mnie w sobie i zdominowały cały ogród.Mam w swojej kolekcji okrywowe,pnące,wielokwiatowe,pienne,omszone,krzaczaste historyczne i angielskie,.Posadzone na przemian z jukami tworzą niesamowicie barwny obraz i współgrając ze sobą cieszą oko nie tylko moje.W moim ogrodzie postawiłam na naturalność.Mąż zbudował kamienną piwniczkę w której przechowujemy warzywa i przetwory z własnego ogrodu,a porośnięta jest roślinami skalnymi.Prowadzi do niej chodnik z kamienia polnego,również wykonany przez mojego ukochanego.Kamień polny również stanowi granicę między trawnikiem,a roślinami,które rosną w korze.zadbałam również o teren przed ogrodzeniem,sadząc tam piwonie,juki i irgę płożącą.Kocham kwiaty,kolor a mój ogród stał sie dla mnie taką odskocznią od problemów życia codziennego.Sadzenie ,plewienie ,podlewanie uspokaja mnie i wycisza,ogród to taki mój prywatny i naturalny lek na wszelkie nerwy i stresy:)

ogrod ilony

moj ogrod przydomowy jest i maly sad przydomowy,gospodarstwo,ogrodek maly przydomowy,kroliki,namiot ogrodkowy,polonczony z polem uprawnym,jest mala alejka różanai trawka,w sadzie kilka dzewek jabloni,czeresni,grzusza,sliwka,wisnia,agrest i warzywka-ziemniaki,krzewy ozdobne,i trzeba poprostu to zobaczyc:):):):):):):):):):):):):):):):):))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))):::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))):::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::0))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))):::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::: ;

Nasza działka

Mijają właśnie dwa lata od kiedy weszliśmy w posiadanie naszej wymarzonej działki. Początki tej przygody wymagały jednak sporego zawzięcia i niemało ciężkiej pracy. Krzaki, niekoszona od lat trawa, zawalone ogrodzenie i rozpadająca się altanka. Taki widok czekał na nas gdy pierwszy raz znaleźliśmy się na terenie naszego przyszłego ogródka. "Jest idealny" - powiedziałem wtedy, choć do ideału było mu bardzo daleko. Nawet sąsiad rzucający w naszym kierunku dobrym słowem: "Ja bym jej nie brał. Straszna ruina" nie odstraszył nas od tej decyzji. Nie posłuchałem też rady teścia, którego wskazówki rzadko ignoruję: "Zalej herbicydem, wróć za rok" - zasugerował, gdy pierwszy raz zobaczył naszą wymarzoną działkę. Metamorfoza tego miejsca ruszyła od chwili gdy dumnie odebrałem legitymację działkowca. Koszenie, wycięcie starych, spróchniałych drzew owocowych, na których liściach można było obejrzeć pełną gamę chorób i szkodników, malowanie altany, oraz pierwsza odkopana rabata. W tym gąszczu ocalały jedynie liliowce i tojeść kropkowana. Może i mało wytworne były to rośliny, ale dla nas wtedy najcenniejsze, bo jedyne. Dziś ogród w niczym nie przypomina nieużytku sprzed dwóch lat. Cieszymy się każdą nową rośliną, snujemy plany na kolejny sezon. Na celowniku róże, których uprawy dotychczas baliśmy się, uważając, że nie jesteśmy na nie jeszcze gotowi, oraz warzywnik, który chcemy założyć wiosną. Nie mamy żadnego doświadczenia w tej dziedzinie, ale mamy za to najlepszych sąsiadów - działkowców na ziemi i zawsze możemy liczyć na ich wskazówki, a także nierzadko podarunki. "Chcecie trochę pomidorów" - zapytał dziś sąsiad z działki obok. Pewnie, że chcemy!