Encyklopedia roślin - porady

Przypałacowe ogródki tematyczne.

Moja pasja ogrodowa eksplodowała tej wiosny! Zachwyciła mnie maleńka magnolia wsadzona zeszłej jesieni, która zakwitła na dwa kwiatki tej wiosny.Zaczełam od wiosny: modernizować przesadzac i zmieniać ogródki ozdobne potworzone przez moją Mamę 20 lat temu. Tworzę je w taki sposób, aby wymagały małego nakładu pracy i pięknie wyglądały przez cały sezon. Nasz rodzinny dom to część starego pałacu z dużym tarasem,duży ogród warzywny i sad z pasieką. Dom był na sprzedaż, ale teraz gdy tak pięknie jest otoczony, odstąpiliśmy od sprzedaży.Od tej wiosny tworzę japońską wyspę, którą można podziwiać z różanej pergoli.U stóp pergoli powstaje obecnie kamienna posadzka-znak yin yang. Japońska wyspa jest prawie skończona. Brakuje tylko piwonii i są obecnie formowane kształty bukszpanów. W tle Japońskiej wyspy po prawej stronie jest zakątek angielski: 2 łuki obsadzone różami: białe i czerwone, w środku łuków różowe róże pnące.W przyszłym roku pod prawą pergolą pomiędzy funkiami będą rosły żółto-pomarańczowe kwiaty a pod lewą pergolą różowo -fioletowe kwiatki.W środku planowane są natomiast czerwone byliny. Gdzy sadzonki buszpanów się ukorzenią,stworzę mini żywopłocik okalający ten angielski zakątek. Tło lewej strony od Japońskiej wyspy stanowi mini lasek z wrzosowiskiem,którezostało również finalnie uformowane tego lata. Przy wejściu na taras ,po lewej stronie jest biały zakątek. Tutaj wszystko kwitnie na biało przez cały sezon.Planuję tu jeszcze parę dosadzeń. Również zimą nie ma tu nudy.

Nasz kolorowy zakątek

Nasza przygoda z urządzaniem własnego ogrodu rozpoczęła się 6 lat temu, kiedy zamieszkałyśmy w nowym miejscu. Wówczas ogród przydomowy był kompletnie zaniedbany ale miał wielki potencjał. Powoli, własnymi siłami i bez większej wiedzy w zakresie ogrodnictwa zaczęłyśmy zmieniać ogród i wcielać w życie pierwsze pomysły na jego urządzenie. Jednak z biegiem czasu nie raz okazało się, iż te pomysły nie były do końca przemyślane i wymagały wprowadzenia zmian. Dzięki cennym poradom zamieszczanym w różnych magazynach ogrodniczych, między innymi w Państwa czasopiśmie „Mój Piękny Ogród” zdobyłyśmy niezbędną wiedzę w tematyce pielęgnacji roślin i zakładania nowych rabat w ogrodzie. Praca w ogrodzie, a szczególnie ta związana z roślinami kwitnącymi i ich rozmnażaniem odkryła w nas pasję. Zaczęłyśmy samodzielnie rozmnażać wiele takich roślin i obecnie możemy się już cieszyć nowymi egzemplarzami rosnącymi w naszym ogrodzie. Dużą radość sprawia nam także przycinanie i formowanie różnych kształtów z drzewek iglastych. Sztuka ogrodnictwa to dla nas niekończąca się przygoda w poznawaniu nowych gatunków roślin i aranżowaniu kolejnych miejsc w ogrodzie. Zdarzają się oczywiście niepowodzenia i przeszkody, ale widok pięknych, kwitnących kwiatów na letnich rabatach czy kwiatostanów juki, mających 3 metry wysokości (załączone zdjęcie) wynagradza trud włożonej pracy. Maria i Patrycja Sikora, Ligota

KOLOROWY RAJ

Nasz ogród jest stosunkowo młody, gdyż ma około 6 lat. Wcześniej jego miejsce zajmował trawnik i warzywnik, lecz dzięki powiększeniu działki mogliśmy stworzyć ogród ozdobny wokół domu i spełnić nasze marzenie. Każda inwestycja niesie ze sobą koszty, z uwagi na to ogród powstawał stopniowo i na „raty”. Na początku posadziliśmy większe drzewa takie jak świerki, jodły czy sosny oraz większe iglaki nadające ramę ogrodowi. Wolne przestrzenie wypełnialiśmy roślinami jednorocznymi, aby z biegiem czasu ich miejsce mogły zastąpić byliny i krzewy. Już na początku wiedzieliśmy, że nasz ogród nie może składać się wyłącznie z iglaków i trawnika, lecz muszą go wypełniać kolory i zapachy, tak jak to było u naszych babć. Ostatecznie przeważają w nim byliny i krzewy liściaste, które sprawiają, że ogród zmienia się przez cały rok. Najpiękniejszą porą roku jest zdecydowanie wiosna, kiedy to cały ogród budzi się do życia z zimowego snu. Jako pierwsze zakwitają ciemierniki i oczary, dające o sobie znać już w lutym, są to prawdziwe zwiastuny wiosny, którym nie straszne są mrozy ani śnieg. Tuż po nich ogród wypełnia się krokusami, hiacyntami i oczywiście kolorowymi tulipanami. Jednak prawdziwą królową wiosny jest magnolia o ogromnych kwiatach skupiająca na sobie wzrok wszystkich domowników. W ogrodzie nie mogło również zabraknąć ostatnio tak popularnych i modnych azalii i różaneczników. To dzięki nim ogród w maju przepełniają jaskrawe kolory nadające mu orientalny wygląd. Równie ważne są dla nas lilie, które cenimy za niepowtarzalny wygląd i zapach wyczuwalny już z kilkunastu metrów. W naszym ogrodzie głownie postawiliśmy na rośliny, choć i architektura drewniana również występuje w postaci huśtawki i ławki, gdzie można odpocząć w upalne dni. Posiadamy również zbudowany przez nas karmnik dla ptaków będący stołówką dla ptaków jak i ozdobą ogrodu od jesieni do wiosny. Na ściętej brzezinie umocowaliśmy kilka mniejszych karmników, tak, aby wszystko tworzyło całość. Dodatkowo umieszczamy na nim dynie a później jabłka, które są zarówno pokarmem dla ptaków jak i ozdobą ogrodu. Niewątpliwie największą atrakcją w naszym ogrodzie są ptaki ozdobne, takie jak pawie, bażanty czy kaczki. Są one stosunkowo łatwe w hodowli a jednocześnie piękne i dostojne. To one za sprawą swych odgłosów sprawiają, że ogród jest jeszcze bardziej ciekawszy i weselszy. Posiadamy również sad i warzywnik, ponieważ niema to jak owoc z własnej działki. Są w nim maliny, porzeczki, agrest, jeżyny, świdośliwy, czereśnie, i wiele wiele innych pysznych owoców z których robimy soki i drzemy. Wszystko to sprawia, że nasz ogród jest radością naszego życia i miejscem relaksu i odpoczynku po ciężkim dniu. Choć wymaga on sporo czasu i poświęcenia to jednak warto stworzyć tak wspaniałe miejsce jakim jest własny OGRÓD.

Po prostu kolorowo

Moja przygoda z ogrodem rozpoczęła się niecałe dziesięć lat temu, kiedy to wprowadziliśmy się do naszego, nowo wybudowanego, acz nie zupełnie wykończonego domu. Pierwszy skrawek ugoru, zarośnięty wszelkiego rodzaju zielskiem, a przede wszystkim perzem przekopałam sama podczas trwającej jeszcze budowy, ponieważ chciałam posadzić drzewka i krzewy owocowe oraz część bylin, by mogły się rozrosnąć za nim trafią na swoje docelowe miejsce. Później już każdy nowy oczyszczony fragment był od razu obsadzany zgodnie z wcześniejszym zamysłem, gdyż plan aranżacji i zagospodarowania działki zrodził się w mojej głowie już znacznie wcześniej, plan którego celem było stworzenie pięknie ukwieconego a zarazem funkcjonalnego ogrodu, ogrodu o charakterze wiejsko sielskim, a także wypoczynkowym. I tak z czasem powstał tu plac zabaw dla dzieci (wnuków), warzywnik, mały sad, altanka, grill, oczko wodne, kompostownik, oraz studnia ozdobna, gdzie odprowadzana jest deszczówka z rynien. Nie łatwo było to wszystko ze sobą pogodzić, ogrodnikowi amatorowi, który został nim z zamiłowania, który wciąż jeszcze coś zmienia i przesadza, gdyż główną inspiracją są dla mnie rośliny, których wymagania poznaję z biegiem czasu, a które posadzone na odpowiednim miejscu odwdzięczają się wspaniałym wzrostem i kwitnieniem. Wszystkie rośliny są piękne, wciąż chciałoby się mieć ich więcej i więcej, tym bardziej, że co roku pojawiają się cudeńka – nowości, lecz niestety powierzchnia działki ogranicza możliwości nasadzeń, dlatego też po fazie drzew iglastych i ozdobnych, później host, żurawek, liliowców i azalii (które wszystkie wciąż tu rosną), a w końcu róż, pomimo dość trudnej ich uprawy, zważywszy na towarzyszące im choroby, to im właśnie pozostałam wierna, dzisiaj jestem szczęśliwą posiadaczką około 130 ich odmian, którym co roku towarzyszą przepięknie kwitnące lilie i clematisy. Oczywiście nie brakuje tu również hortensji, dalii, chryzantem zimujących i innych cebulowych oprócz lilii, których pomimo braku miejsca wciąż jednak przybywa, gdyż cebulki zawsze da się gdzieś „upchać” Mój ogród, to moje szczęście i radość, mój własny raj na ziemi, mój ogród, to każda rosnąca w nim roślinka, w duszy mi gra, kiedy widzę, budzącą się co roku do życia przyrodę, otaczającą mnie zieleń i kwitnące różnorodnością barw rośliny, kiedy czuję ten niepowtarzalny zapach. Mój ogród choć na pozór skończony tak naprawdę nigdy nie jest gotowy, pomimo to jestem z niego ogromnie dumna, tym bardziej, że prawie wszystko, co tu powstało, wykonane zostało we własnym zakresie. Ogród to także ogrom czasu i mnóstwo ciężkiej pracy, która daje niesamowitą satysfakcję, gdy widzi się jej efekty, z niecierpliwością czekam na moment, kiedy nie będę musiała pracować zarobkowo, kiedy to będę mogła zająć się nim tak jakbym naprawdę chciała, co w tej chwili jest niestety nie możliwe, marzy mi się system nawadniający, gdyż w tej chwili najwięcej czasu zajmuje mi niestety podlewanie, ale czego się nie robi dla kochanych roślinek.