Encyklopedia roślin - porady

Nasz ogród

Ogród położony jest w woj. Świętokrzyskim, w okolicach Opatowa. Składa się z dwóch części. Sadu z ponad stuletnimi jabłoniami oraz części przydomowej. Umowną granicę pomiędzy nimi stanowi oczko wodne, które znajduje się u podnóża skarpy na której stoi dom. Dno oczka jest naturalne. Biją w nim trzy źródła, a woda odpływa przez ogród do rzeki Opatówki. Powstawało ono kilka lat. Gdy byliśmy dziećmi i przyjeżdżaliśmy na wakacje do babci, powiększaliśmy je i obserwowaliśmy żyjące w nim organizmy. W tej chwili, brzegi są wyłożone czarną włókniną i kamieniami co zapobiega przerastaniu chwastami. Nad oczkiem lubimy wypoczywać na ławkach lub kocu położonym na trawie i obserwować karmione ryby, których jest około 35. Wokół domu znajduje się wiele roślin i kwiatów, które kwitną od wiosny do jesieni. Mamy tu mi in. kilkanaście krzewów róż, które są ulubionymi kwiatami mojej mamy. Kolekcja ta ciągle się powiększa. Wejście do domu zdobią fuksje, pelargonie, sundaville oraz hortensję, które w zimie przechowujemy w chłodnej piwnicy. Nasz ogród ciągle się zmienia, przybywa nowym roślin, powstają nowe rabaty lub robimy przebudowę starych. Na działce znajduję się również przydomowy warzywnik, mała winnica z odmianami deserowymi takimi jak Arkadia, Iza Zaliwska, Agat Doński, Muskat Letni. Mamy tu truskawki, poziomki, orzechy włoskie i laskowe, czereśnie, maliny i wiele innych. Pomimo iż, trzeba wiele pracy, aby ogród był zadbany, przynosi nam on wiele satysfakcji i chwil relaksu na łonie natury.

Zielona filharmonia

Wiele lat temu wraz z moją żoną Elżbietą (miłośniczką kwiatów) postanowiliśmy założyć nasz własny przydomowy ogród. Początkowo, gdy nasze dzieci były jeszcze małe, stanowił on raczej ogród warzywno-owocowy. Z czasem jednak postanowiliśmy przenieść nasze uprawy na pobliską działkę, a teren wokół domu zagospodarować w inny sposób. Naszym marzeniem było stworzenie "Zielonej filharmonii" - oczka wodnego, skalniaków z wielobarwną roślinnością, znajdującego się w otoczeniu soczystej zieleni trawy i drzew oraz kącika do relaksu. Wszystko to udało nam się wykreować. Nasze starania w pełni oddaje myśl Andre Liege "Ludzie są jak kwiaty: stworzeni do tego, aby się rozwijać". Tak też stało się z nami. Dodam, iż własnoręcznie wykonałem wiele rzeczy, które widzicie Państwo na zdjęciach w tym: drewniane domki, wiatrak, huśtawkę... Często z żoną słyszymy westchnienia przechodniów, którzy zauroczeni są m.in. girlandami pelargonii na naszych balkonach, czy też przepięknie kwitnącą hortensją, która w tym roku zakwitła po raz pierwszy od trzech lat. Jak mawiał Peter Hille "Kwiat jest uśmiechem rośliny". Zapewne nasza hortensja odwdzięczyła się tym mojej żonie, za to że tak wytrwale o nią dbała. Cudowne również są wieczorne koncerty żab w naszej "Zielonej filharmonii", gdy w tle słychać relaksujący szum wody, wydobywającej się z maleńkiej fontanny. W trakcie dnia oczy ciszą się widokiem ryb i kaczuszek. Wszystko to nam oraz naszym sąsiadom przypomina lata dzieciństwa spędzone w otoczeniu natury.

Nasza oaza spokoju

Jestem absolwentką policealnego technikum architektury krajobrazu. Od dziecka uwielbiam rośliny. Ogród stworzyłam wraz z tatą. Tato uwielbia układać kamień, a ja sadzić i pielęgnować rośliny. Z połączenia sił zaczął powstawać mały kawałek raju. Działka ma ok 23 ary, jest dość wąska ale bardzo długa. Dawniej ogród był ogromnym sadem posadzonym przez pradziadka. Z czasem drzewa zaczęły się łamać, rodzić coraz mniej owoców, chorować i powoli zostały wycięte. Pozostał jeden rząd brzoskwiń, orzechów laskowych, gruszy i czereśni. Posadziliśmy także młode drzewka wiśni, śliw i jabłoni. Od dwóch lat powstaje nasz ogród. Najpierw powstało duże oczko wodne i dróżki z grysu granitowego. Tato wszystko układa sam. Sami stworzyliśmy także pergolę, trejaż oraz mostek, ławkę. W ubiegłym roku powstał skalniak, a w tym drugie oczko, strumyk, rabata z krzewów liściastych i warzywnik na podwyższeniu. Musiałabym zrobić milion zdjęć aby zaprezentować wszystkie rośliny i elementy ozdobne w ogrodzie, ale chociaż w tych kilku mogłam pokazać część ogrodu. Jeszcze wiele zostało do zrobienia, aby zapełnić wolną przestrzeń, wszystko przed nami. Za kilka lat będzie naprawdę pięknie. Nasz ogród jest oazą spokoju, ulubionym miejscem wypoczynku dla nas, naszych krewnych i znajomych. Nie ma nic przyjemniejszego niż szum wody w strumieniu i zapach kwiatów. Swoje miejsce znalazły tu także żaby, ważki, motyle, ptaki i wiewiórka. Każdy znajdzie tu miejsce dla siebie;)

Ogrodowy eklektyzm cd...

Te zdjęcia są uzupełnieniem wcześniejszej prezentacji mojego ogrodu. Są zrobione późnym popołudniem, pokazując ogród trochę z innej strony. Myśląc o rozkładzie działki i projekcie domu, starałam się usytuować skarpy i zielone taras tak, by południowo-zachodnie słońce wydobywało atuty roślin, rabat i architektury ogrodowej. Moja ukochana część śródziemnomorska ogrodu wymaga szczególnej pielęgnacji i jak największej dawki słońca, co umożliwia kwitnienie bugenvilli, hibiskusów czy oleandrów. Jako mama trójki małych dzieci na co dzień mam ograniczoną ilość czasu, więc starałam się tak obsadzić rabaty, by wymagały jak najmniej plewienia, tam gdzie to możliwe położona jest agrowłóknina i wysypane kamyczki. Jestem zupełnym samoukiem, jeśli chodzi o ogrodnictwo, uczę się intensywnie tej sztuki od kilku zaledwie lat, zapewne popełniając wiele błędów, aczkolwiek widzę również, że rośliny miłość i troskę, którą otrzymają, oddają podwójnie, co nadaje sens temu trudowi. Na ostatnim zdjęciu można zobaczyć najmłodszą część ogrodu, ogródek z roślinnością typowo polską, wiejską. Nasadzenia mają zaledwie kilka tygodni, więc na efekty przyjdzie mi troszkę poczekać. Znajdziemy tu malwy, nachyłki, naparstnice, łubin, stokrotki, fiołki, dzikie róże, powój czy goździki. Ciekawie starałam się wykorzystać stare pniaki drzew jako kwietniki i stoły do paleniska, które powstanie w tym miejscu. Ogród wiejski zamierzam ozdobić starymi meblami wiklinowymi, które zostaną pomalowane na biało.