"Ogród wierszem rymowany"
Od kilkunastu lat,
Wieś to jest nasz świat.
W polu pszenica, warzywa na przetwory
Przy domu mamy ogródeczek spory.
W ogrodzie tym żona króluje,
Kolorowe kwiaty z zapałem hoduje,
Sadzi, plewi z pasją pielęgnuje
I ciągle coś nowego planuje.
Dawniej na podwórzu wóz i pługi stały,
Konie, krowy, świnie w stajni się chowały.
Teraz hasa tu nasza suka Nuka,
A schronienia niejedna żaba, jaszczurka i zaskroniec szuka,
Ptaki śpiewają, dzięcioł w drzewo wali,
Stado gęsi się szarogęsi, apetytem chwali.
Mamy winogron, z niego napój boski,
Po ciężkiej pracy gasimy nim troski.
W ogródku konstrukcje z drewna stoją
Pniaki, płotki, pergole krajobraz przystroją,
Sam te nietypowe budowle wykonuje,
W żadnym markecie nigdy nie kupuje.
Żadna firma ogrodnicza u nas też nie gości.
Wszystko robimy sami, jak to ludzie prości.
Tutaj zapach kwiatów miesza się z aromatem gnoju,
Szanujemy tę naszą oazę spokoju.