Encyklopedia roślin - porady

OGRÓD W WILCZEJ GÓRZE - PASJA, KTÓRA NAS USZCZĘŚLIWIA

Miłość do ziemi i roślin noszę w sercu od najmłodszych lat. Mieszkamy z rodziną w okolicy Warszawy, w Wilczej Górze. Nasz ogród jest ogrodem przydomowym. Tworzymy go wspólnie od 10 lat. Jest on naszą największą i nieprzerwaną pasją. Nigdy nie korzystaliśmy z porad specjalistów. Chcieliśmy, aby ogród odzwierciedlał wyłącznie nasze poczucie ogrodowego piękna. Pracujemy w nim w każdej wolnej chwili. Tu odpoczywamy, ale równie chętnie urządzamy letnie przyjęcia dla rodziny i przyjaciół. Mamy też około 400m2 naturalnego lasku brzozowego, który pozostawialiśmy w naturalnej formie. Stanowi on integralną część naszego ogrodu. Odwiedzają go m.in. pliszki, sikorki, gile, rudziki, sójki i dzięcioły. Po naszych drzewach biegają wiewiórki. W okolicy tarasów i miejsc, gdzie odpoczywamy grupy roślin silnie pachnących. Wśród nich najważniejsze są róże. Podstawą naszego sukcesu w ich uprawie jest własny kompost, którym podsypujemy je kilka razy w roku. Nasza różanka wzbogacona jest lawendą i szałwią. Wspólnie tworzą piękną kompozycję kwiatową i odurzają niezwykłym zapachem przez całe lato. Nasz ogród można nawet nazwać hortensjowym... W ostatnich latach zgromadziliśmy w nim ponad 100 krzaków tego pięknego gatunku, w bardzo różnych odmianach. Bardzo o nie dbamy. Już od wczesnej wiosny rozpoczynamy od przycinania i nawożenia a kończymy...na zachwycie suszonymi, koronkowymi kwiatami. Latem, przebarwiające się kwiaty hortensji bukietowych zachwycają pistacjowymi i śnieżno-białymi odcieniami. Z czasem nabierają różowych barw i jeśli temperatury pozwalają, kończą sezon jesienny w pięknych burgundach. Bardzo ciekawie z kwiatami hortensji bukietowych i ogrodowych obchodzi się mróz. Wspaniałe, ażurowe koronki, w ciepłych beżach i jasnych brązach ładnie komponują się z jesiennym, bardzo stonowanym tłem naszego ogrodu. Za to uwielbiamy hortensje. Ich piękno nie przemija. Trwa przez wszystkie 4 pory roku. Bardzo ważne w naszym ogrodzie są również byliny. Każdego roku, wzbogacamy nasze kolekcje o nowe odmiany i gatunki. Setki liliowców, jeżówki i rozchodniki w bardzo wielu odmianach oraz różnorodne gatunki traw, co roku wypełniają nasz ogród ciepłą paletą barw. Nasze byliny nie tylko zdobią, ale są również ulubieńcami ptaków i motyli. To stali bywalcy naszego ogrodu. Berberysy, kaliny i rokitniki swoimi owocami żywią przez całą zimę naszych "braci mniejszych". Tym samym stworzyliśmy ogród nie tylko dla siebie, ale i ogród przyjazny owadom i różnym gatunkom ptaków. Zapraszam na słoneczny spacer po naszym ukochanym ogrodzie...

Moje zielone królestwo

Od kilku lat każdą wolną chwilę spędzam w swoim ogrodzie. Najstarsze okazy rosną tam od około 18 lat, chociaż większość z nich jest młodsza. W ciągu ostatnich kilku lat powstały skalniaki zbudowane z dużej ilości kamieni. Wraz z mężem zbieramy je na pobliskich polach i układamy z nich przepiękne rabaty. Są tam dwa wrzosowiska z różnokolorowymi wrzosami. Obok nich rosną trawy: kostrzewy, molinie, turzyce, ostnice oraz małe iglaki: płożące jałowce, szczepione sosny i jodły. Wokół dwóch strzyżonych sosen powstało duże wrzosowisko. Wiosną kwitną tu azalia i dwa różaneczniki. Moją miłością są przepiękne hortensje. Mam ich w swym ogrodzie kilka. Zarówno ogrodowe jak i bukietowe. Najpiękniejsza jest hortensja niebieska, która dzięki troskliwej pielęgnacji zachwyca wszystkich przepiękną barwą. Równie dekoracyjne są różnokolorowe żurawki. Znajduje się tu ich kilka odmian. Wiosną ogród zdobią liczne rośliny cebulowe. Pierwsze rozwijają się krokusy, później wiele hiacyntów i oczywiście mnóstwo tulipanów. Jesienią natomiast zakwitają trawy, wrzosy i jeżówki. Ogród ten nie jest urządzony w jakimś konkretnym stylu. Elementem powtarzającym się w ogrodzie są rabaty z kamieniami. Jednak przez swoją różnorodność jest bardzo dekoracyjny od wiosny do późnej jesieni. Zimą iglaki zasypane śniegiem i zaschnięte kwiatostany traw tworzą niepowtarzalny klimat. W moim ogrodzie rośnie wiele iglaków: jałowce, sosny, jodły, cyprysiki i przepiękny świerk inversa. Znajdują się tam również krzewy liściaste: czerwone i żółte berberysy, czerwony buk, zimozielona trzmielina, czerwony perukowiec i oczywiście krzewy hortensji. Rośnie tu również wiele bylin i roślin jednorocznych. Taki ogród to bardzo dużo pracy, która przynosi jednak wiele satysfakcji i cieszy oko każdego dnia.

Romantyczny ogród różany

Nasz przydomowy ogród tworzymy dopiero od 4 lat, więc jeszcze mnóstwo pracy przed nami, ale wierzę, że jeszcze więcej radości i satysfakcji. Działka jest nieduża, ma niecałe 1000 m, a w miarę zgłębiania pasji ogrodnictwa, wydaje się jeszcze mniejsza, bo wciąż brakuje miejsca na rozwinięcie skrzydeł.. ale ten kawałek planety, który przypadł nam do opieki, daje nam obojgu wiele radości i poczucia, że bierzemy udział w czymś niezwykłym. Staramy się tworzyć ogród przyjazny naturze, ptakom i pożytecznym owadom. Wiosną na rabatach królują cebulowe - łany krokusów, tulipanów,czosnków.. wraz z nastaniem cieplejszych dni zakwitają orliki, dzwonki i naparstnice, które wędrują po ogrodzie i ku mojej radości - co roku pojawiają się w nowych miejscach. Latem na rabatach bylinowych główne role grają róże, ozdobione barwnymi plamami bylin i ażurowymi kwiatami powojników wdzięcznie wspinającymi się po kutych trejażach. Gdy nastaje pełnia lata, zakwitają hortensje bukietowe, jeżówki i ...kolejne róże! Trawy, które pokochałam ostatnio dopełniają romantycznej scenerii falującymi kłosami. Mój idealny ogród? Ogród osobisty, w którym dobrze się czuję, odpoczywam. Najbliższy ideałom jest dla mnie ten angielski...pełen kipiących kwiatami rabat z różnorodnymi odmianami bylin i róż. Do tego ideału zmierzam, choć krętymi drogami. Szczęśliwie jednak, efekty mnie cieszą, a jeszcze bardziej sam proces tworzenia.

Moja rekreacja od trzech lat :)

Trzy lata temu postanowiłam realizować swoje marzenia. Wstąpiłam w szeregi działkowców nabywając prawa do dzierżawy 500 metrów kwadratowych ziemi, właściwie ugoru :( Uczę się korelacji z naturą, korzystam przede wszystkim z fachowej literatury, tematycznych programów TV i doświadczenia ogrodników :) Mój raj odległy 3 km od miejsca zamieszkania jest czasem zaniedbywany przeze mnie ... praca zawodowa, dom i takie tam ... nie pozwalają mi na stały kontakt z ... jednakże kiedy przybywam, witam każdy zakątek, dotykam każdą roślinkę, cieszę się jak małe dziecko :))) Jako służba zdrowia ograniczona finansowo, tworzę sama drobne elementy architektoniczne takie jak grill, ławeczka, stoliczek, podpory pod krzewy, kamienne obwódki itp. Tu też muszę się pochwalić zdobytą nagrodą działkowców za ogródek rekreacyjny, powstały w krótkim okresie ... jestem dumna i zmobilizowana do działania. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie ukażę swoje królestwo w pełnej krasie i zachwycę ... :) Przepraszam za zdjęcia ale to dokumentacja komórkowa. Kiedy już uznam, że dotykam pięt mistrzów :) zaproszę fotografa - artystę by zaprezentował godnie urodę natury, którą będę starała się kształtować, wzbogacać, ujarzmiać w sposób estetyczny i ciekawy dla oka. Więc dziś tylko niezdarne fotki i deklaracja oraz nadzieja, że marzenia staną się rzeczywistością. Pozdrawiam i dziękuję za chwilę uwagi - Mirka

Jak wcisnąć kolejną roślinkę do mojego ogródka, czyli warzywa na rabatach ozdobnych:)

Ogródek przydomowy tworzę już od niemal 4 lat. Na początku - wiadomo - brak pieniędzy na rośliny, kupowanie wszystkiego co ładne i "w promocji" po 1 doniczce, chaos i wszechobecne chwasty! Powoli dochodzę do tego co mi się podoba, co chciałabym mieć, co dobrze u mnie rośnie i wygląda:) Zastanawiałam się długo nad projektem od profesjonalnej firmy, ale stwierdziłam że to nie dla mnie - bo i tak bym się nie trzymała zaleceń;) Mój problem to odwieczne "chcę mieć wszystko" ;) Ogródek jest miejscem dla roślin o mocnych nerwach, bez końca dzielę i przesadzam, by znaleźć idealne miejsce dla danego egzemplarza. Sporo u nas też roślin użytkowych, owoce i warzywa z własnego ogródka mają nieoceniony smak, no i nie trujemy dziecka i siebie pozostałościami po nawozach i środkach ochrony roślin, które znaleźć można w "sklepowych" warzywach i owocach. Moim zdaniem dobrze posadzone rośliny użytkowe, w odpowiednim otoczeniu, mogą wyglądać równie dobrze co rośliny typowo ozdobne. A rabaty mieszane mają w sobie nieoczywisty urok! Sadzę więc ogórki za żurawkami, marchewkę sieję w rządku przed cisowym żywopłotem. Cukinia o dwukolorowych liściach wygląda super na rabacie wysypanej korą, a otoczonej bukszpanową obwódką:) Szpaler hortensji posadziłam pod wiśniami Umbraculifera - ozdobnymi, ale wisienki rodzą jadalne i bardzo smaczne:) Na pergolach obok róż rośnie fasola tyczna. Drzewka owocowe rosną w funkiowych obwódkach - łatwiej jest kosić trawnik. Pozdrawiam!

Ogród pełen kwiatów

Nasz przydomowy ogród o powierzchni 1100m2 jeszcze osiem lat temu był ugorem zarośniętym w całości chwastami i perzem, podczas trwającej wówczas budowy, kiedy to z determinacją odchwaszczałam każdy najmniejszy kawałek ziemi w mojej głowie zrodził się plan jego zagospodarowania, przeniesiony na papier, dopiero w następnym sezonie zaczął być sukcesywnie realizowany. Tak więc w rzeczywistości powstaje od siedmiu lat, a głównym zamysłem oprócz harmonijnej całości było stworzenie ogrodu kolorowego i wciąż kwitnącego, ogrodu maksymalnie obsadzonego, trochę jakby wiejskiego, a jednocześnie przestrzennego i funkcjonalnego. Na samym początku inspiracją przy wyborze roślin były dla mnie inne ogrody i czasopisma poświęcone właśnie tej tematyce jednak na przestrzeni lat zauważyłam, że teoria nie zawsze idzie z praktyką w parze, natura ma swoje prawa, a wiele czynników zewnętrznych ogromny wpływ na to jak poszczególne rośliny będą się zachowywały na danym terenie. Dziś na podstawie tych obserwacji, niekiedy też intuicyjnie staram się wciąż go jeszcze upiększać i dobierać kompozycje tak, aby przez cały sezon mógł zachwycać swym wyglądem. Oprócz pięknych bylin i wielu wysokich krzewów, które są dla nich atrakcyjnym tłem, rosną w nim tulipany, czosnki, lilie i mnóstwo jednorocznych (wysianych w marcu, które w tym okresie zajmują wszystkie wolne parapety w domu), około 130 róż, natomiast późną jesienią, kiedy to ogrody tracą już swoje kolory upiększają go różnobarwne kwiaty chryzantem zimujących, a zimą wciąż zielone bukszpany, tuje, cyprysy, kosodrzewina, jodły i wiele innych zimozielonych. Jest tu też plac zabaw dla dzieci, mały warzywnik, rosną i owocują borówki, poziomki, truskawki, maliny, agrest, porzeczki oraz drzewa owocowe, swój azyl mają w nim również moje czworonogi. Być może nie dla wszystkich doskonały dla mnie z każdym kolejnym rokiem taki właśnie się staje, tym bardziej, że wszystko, co możliwe realizujemy we własnym zakresie, co oprócz oszczędności daje przede wszystkim ogromną satysfakcję. W tym sezonie dokończone zostało oczko wodne z wysepką, powstała nowa ścieżka, a winogrona doczekały się pergoli, uruchomiona została też kaskada wodna na tylnej ścianie grillo wędzarni, wybudowanej wcześniej przez mojego męża. Ogród stał się dla nas ogromną inspiracją i choć wymaga dość dużo pracy jest dla nas odskocznią od rzeczywistości, azylem spokoju oraz miejscem do wspólnych spotkań.