Encyklopedia roślin - porady

Jej ogród...

Jestem zachwycona naturalnym ogrodem mojej koleżanki! Kiedy oglądam w telewizji promowane ogrody snobów, gdzie w roli głównej występuje droga architektura i aranżacje - aż dziwię się, że pomysłowością i minimalnym nakładem środków można stworzyć taką bajkową enklawę, jaką udało stworzyć się mojej koleżance. Ogród znajduje się w Kruszwicy. Działka to prostokąt 10m/70m. Pośrodku stoi mała altanka i domek narzędziowy, które naturalnie dzielą ogród na dwa pokoje. Najbardziej lubię siedzieć w drugiej części ogrodu, skąd rozpościera się widok na całą powierzchnię działki oraz malownicze oczko wodne z rybkami, żabami i grążelami. Wokół oczka rośnie mnóstwo gatunków różnych roślin, które właścicielka dobiera posługując się absolutną intuicją ogrodniczą, zdobytą wieloletnimi doświadczeniami i zabawą roślinami. Aranżując zazielenianie w ogrodzie właścicielka często posługuje się ich nazwami "roboczymi", dopiero później zdobywa fachową wiedzę w literaturze. Najbardziej w ogrodzie zachwyca mnie to, że wiele ozdób jest zrobionych tak po prostu, "z niczego" - p. Joli się zawsze wszystko "przyda" i tam przedmioty odzyskują swoją drugą duszę. W swoim ogrodzie właścicielka pomyślała także o miejscu zabaw dla swojego wnuka - piaskownica jest niebanalna, wykopana w ziemi i otoczona również pięknymi roślinami. Wszystkie ozdoby wykonane są z naturalnych surowców - korzeni, kamieni, patyków. Wykorzystane są także stare cegły, butelki czy metalowe puszki, z których zrobiono nastrojowe lampiony. Przez całą działkę wije się kamienna ścieżka własnoręcznie zrobiona przez właścicielkę z polnych kamieni. Zastosowanie znalazły tu także podkłady kolejowe, gliniane naczynia i różne bibeloty, którym zwykle kończy się żywot w mieszkaniach. Ten ogród ma duszę... P. Jola urządza go minimalnymi nakładami finansowymi, za to widać tu wielką pasję i miłość do tego ogrodu. Piękny jest ten ogród. Magiczny ogród. Jej ogród... :)

Ogród na wsi - miejsce wypoczynku i spełnienia.

Ze względu na odległość jaka dzieli mój ogrodu od miejsca stałego zamieszkania (250 km) oczywistym stało się, że będzie to ogród rekreacyjno-użytkowy. Pierwotnie przestrzeń wokół domu stanowiła pozostałość po starym sadzie. Dominował więc trawnik i stare drzewa owocowe (grusza, jabłonie, śliwa oraz wiśnie). Wraz z upływem czasu konieczna była wymiana drzewostanu. Natomiast różnice w poziomie terenu uzupełnione zostały gliną, na którą następnie nawieźliśmy torf. Obecnie ogród, którym się zajmuje można podzielić na dwie części. Pierwsza z nich (ok. 160m2) to ogród przydomowy, w którym znajduje się warzywnik, rabaty z roślinami ozdobnymi oraz drzewa ozdobne i krzewy owocowe. W początkowej fazie rośliny te zasilam nawozami mineralnymi. Później stosuje wyłącznie kompost. Ogród przydomowy ma spełniać funkcję użyteczną, aby blisko było po świeże warzywa i owoce. Podczas wysiewu warzyw kieruję się m.in. zasadami stosowanymi w uprawach współrzędnych. Drugą część ogrodu stanowi trawnik, którego urozmaiceniem są śliwy, jabłoń, orzech włoski. Wokół nich zacząłem tworzyć rabaty bylinowe. U podstawy śliwy węgierki rośnie czyściec wełnisty, a korzenie wokół renklody chroni miodunka pstra. Stopniowo w ogrodzie zaczęły pojawiać się rośliny charakterystyczne dla ogrodów orientalnych. W cieniu drzew owocowych powstała niewielka rabata, której centralnym elementem jest różanecznik 'Nova Zembla'. Jej wypełnienie tworzą obrazki włoskie, żurawki 'Chocolate Ruffles' i 'Peach Flamble' oraz funkie 'White Christmas' i 'White Feather'. W minionym roku cienisty zakątek urozmaicony został o klon palmowy 'Atropurpureum' i orszelinę olcholistną 'Pink Spire'. W moim ogrodzie nie mogło zabraknąć także krokusów, z których tworzę barwne zwierzaki w tym moją ulubiona pande wielką (z odmian ‘Ruby Giant’ i ‘Ard Schenk’). Przy zachodniej i wschodniej stronie domu powstały rabaty różane. Aby zapewnić im odpowiednią wilgotność stosuję ściółkowanie za pomocą kory, igliwa, szyszek oraz barwionych zrębek. Na podwórku, przed domem znalazło się również miejsce na skalniak. Został on utworzony tak, aby nie stanowił całkowicie odrębnego elementu na trawniku. Podstawowym budulcem ogrodu skalnego stały się kamienie polne. Nieopodal powstała rabata z wierzbą mandżurską, magnolią, różanecznikiem i tamaryszkiem. Przestrzeń wokół nich uzupełniają: jukka karolińska, lilie, czosnki ozdobne a jesienią również zimowity. Ta część ogrodu ma czysto rekreacyjny charakter. To tutaj odpoczywamy po skończonych pracach w ogrodzie. Mój ogród zmienia się z roku na rok. Wynika to przede wszystkim z mojego upodobania do roślin cebulowych oraz ciągłej pracy ku udoskonalaniu naszego zakątka. Ogród jest miejscem, który wymaga wiele pracy. Jednak jest to praca, która daje mi ogromną satysfakcję.

Pełnia lata wśród "ANIOŁÓW Z TRĄBAMI"

Mój ogród w lecie jest pełen uroku. W ciepłych promieniach słońca kwiaty mienią się pięknymi kolorami. Wszystkie zachwycają różnorodnością kolorów, kształtów i zapachów, śpiewają ptaki, brzęczą owady, latają motyle. Piękno otaczających roślin i zieleń pobudza zmysły i bardzo mnie relaksuje. Nawet w pochmurny dzień ogród wygląda uroczo. Prawdziwą ozdobą ogrodu o tej porze roku są trąby anielskie nazwane przeze mnie " ANIOŁAMI Z TRĄBAMI". Kwitną od czerwca do pierwszych przymrozków. Swoją wielkością kwiatów w postaci trąbki i bajecznym zapachem zachwycają wszystkich. Zakochałam się w tych " Aniołach z Trąbami" i nie wyobrażam sobie ogrodu bez nich. Bielunie drzewiaste bo o nich mowa, osiągają ponad metrową wysokość, a ich piękne kielichy opadają w dół. W tym roku mam dwa rodzaje tych dostojnych kwiatów, jedne mają trąby w kolorze śmietankowym o liściach zielono - białych, a drugie białe o liściach zielonych. Żeby pięknie rosły i miały wiele kwiatów to wymagają systematycznego nawożenia i podlewania, za opiekę nad nimi odwdzięczają się zawiązując dużo pąków kwiatowych. Szybko rosną więc przesadzam je do większych donic lub bezpośrednio do ziemi, gdy nastają przymrozki skracam im pędy, związuję razem by nie zajmowały dużo miejsca w pomieszczeniu w którym zimują, czyli na werandzie. W zimie moje " Anioły z trąbami" śpią, zaglądam do nich, czasem podleję i tak do wiosny pięknej i radosnej...............................................................................................