Encyklopedia roślin - porady

Pod lasem...

Na Lubelszczyźnie...na skraju małej „staszicowskiej” wsi ...na skraju niewielkiego lasu… wokół niewielkiego drewnianego domku, który budowali jeszcze moi pradziadkowie znajduje się ogród, który pochłonął mnie niespełna 10 lat temu...Początki nie były łatwe bo siedlisko przez kilkanaście lat było niezasiedlone a dom był bez większości mediów...Spartańskie warunki nie zniechęciły nas jednak przed tym by stworzyć tam z mężem „własne gniazdko”. Ogród nie powstawał wg specjalnych projektów...raczej rodzaj gleby i już rosnące tam od dziesięcioleci drzewa owocowe były podstawą, na której opierałam swoje "widzimisię". Wraz z pojawieniem się dzieci, pojawiły się też nowe pomysły i chęć stworzenia im przyjaznego otoczenia, a zarazem użytkowego pod względem pozyskania warzyw, owoców czy ziół… Ograniczony budżet sprawia, że wykorzystuję w ogrodzie głównie elementy pozyskane z odzysku bądź „odpady” grodowe, np. gałęzie po przycince drzew czy stare karpy… Fizycznie czasami nie wyrabiam, ale psychicznie bardzo odpoczywam od wszelakich innych spraw, a radość z dziecięcego zachwytu każdym nowym kwiatkiem, owocem czy ogrodowym stworzeniem wynagradza wszelkie trudy z tym związane i daje dalszą motywację... A o porannej kawie z mężem na ławeczce pod domem to już nie wspomnę... Dla takich chwil po prostu warto zagospodarować nawet niewielki skrawek ziemi..... Pamiętajcie - zieleń uspokaja! ;)

Mój ogród, moje pasje

Działkę i ogród mamy od 1979 roku. Działka zajmuje 900 m², a sam ogród około 700 m². Razem z mężem jesteśmy już na emeryturze, a ogród był zawsze dla nas bardzo ważny. Wszystko tu robiliśmy sami, począwszy od projektowania, sadzenia i rozmnażania roślin ozdobnych i warzyw, budowy oczka wodnego z wodospadem, altanki, pergoli dla pnączy. Początkowo większą część ogrodu zajmowała uprawa warzyw, ale z czasem ogród ozdobny powiększał się. Dziś, oprócz części ozdobnej z trawnikiem mamy szklarnię z pomidorami, nowalijkami, winogronem itp. Za szklarnią rosną borówki, maliny, czarne i czerwone porzeczki, truskawki. Corocznie mamy nowe pomysły, coś zmieniamy, sadzimy nowe rośliny. W tym roku założyliśmy małą różankę i posadziliśmy przy pergoli różę pnącą Super Dorothy, bardzo podobną do tej, jaka miałam przez kilkanaście lat ,ale niestety przemarzła. Przed domem też są zmiany. W miejsce migdałowca, który miał kilkanaście lat posadziliśmy otrzymaną w prezencie katalpę i białą różę krzewiastą, której sadzonkę zrobiłam również sama. Z bukszpanów wiosną zrobiłam sadzonki i zimą zaplanuję, gdzie zrobię nowy płotek. Bardzo podobają mi się rabaty węzłowe więc może zrobię taką kosztem trawnika. Zdjęcia przedstawiają nasz ogród od połowy czerwca do połowy lipca, ale wiosenne rabaty są również kolorowe. Wiosną przeważają tulipany, krokusy i pierwiosnki. Możemy powiedzieć, że ogród to nasza największa przyjemność, miejsce wypoczynku i nasze życie.