Barwne wzory na kwiatach są cechą typową zarówno dla róż nowoczesnych, jak i starych odmian. Na pierwszy rzut oka trudno nieraz poznać, że chodzi o róże, oko fachowca nie ma jednak nigdy wątpliwości.

Do najlepszych nowoczesnych form hodowlanych zaliczają się odmiany z serii upamiętnającej wielkich malarzy, są to m. in. ‘HenriMatisse’, ‘CamillePissarro’ i ‘ClaudeMonet’, a także ‘RosedesCisterciens’. Najlepszy efekt wizualny uzyskuje się z nasadzeń trójkowych z udziałem jednej róży jako rośliny dominującej oraz dwóch roślin towarzyszących.

 

  

Dla ‘HenriMatise’ dobrą partią są niebieskie lub białe byliny, takie jak dzwonek brzoskwinio-listny Campanulapersicifolia lub lepnica Silene coronariaAlba’. Róże ‘CamillePissarro’ oraz ‘ClaudeMonet’ tworzą efektowne grupy z roślinami kwitnącymi na biało i żółto, jak np. żeleśniak Phlomisrusseliana. Pastelowa odmiana 'RosedesCisterciens' lubi towarzystwo jasnoróżowych płomyków oraz bladoniebieskich kwiatów kocimiętkiNepeta x faassenii.

Umalowane kwiaty mają także róże stare doskonałymi przykładami są okazała ‘Camaieux’, która udaje się najlepiej w uprawie soliterowej (sadzona pojedynczo), a także znana jako Rosa mundi róża francuskaVersicolor’. Wśród form pnących na uwagę zasługuje niewątpliwie ‘Variegata de Bologna’, wydająca wspaniałe czerwono-białe kwiaty. Róże stare, w przeciwieństwie do wymienionych wyżej form nowoczesnych, kwitną tylko jeden raz.

Dla pomyślnego rozwoju róż fundamentalne znaczenie ma nawożenie. Pierwszy raz krzewy zasilamy wiosną, przed początkiem wegetacji. Drugą dawkę nawozu rozsypujemy bezpośrednio po pierwszym kwitnieniu w przypadku odmian powtarzających kwitnienie. Róże kwitnące raz w sezonie zasilamy powtórnie tuż po przekwitnięciu. Od lipca nie stosujemy nawozów azotowych. Róże krzaczaste prześwietlamy wiosną, w razie konieczności pędy skracamy o 1/3. Formy rabatowe i wielkokwiatowe znoszą także mocne cięcie na wysokość 20-30 cm. Róż kwitnących raz w sezonie nie należy skracać po kwitnieniu. Żadnego cięcia nie wymagają krzewy róży dzikiej.