Na winorośli często występują obok siebie dwa rodzaje mączniaków: mączniak rzekomy i mączniak prawdziwy. Pierwsze objawy mączniaka rzekomego winorośli Plasmoparaviticola występują na wierzchniej stronie liści w postaci nieregularnych bladozielonych  plam. W warunkach wysokiej wilgotności powietrza na spodniej stronie liści w miejscu plam dostrzec można szarobiały nalot trzonków z zarodnikami.

W miarę rozwoju choroby na wierzchniej stronie liści, przede wszystkim wzdłuż nerwów głównych, pojawiają się nekrotyczne ciemnożółte plamy. Następnie porażone liście przedwcześnie opadają, co zwiększa podatność krzewów na wymarzanie.

Jeśli kwiatostany ulegną porażeniu, może dojść do ich zamierania i niezawiązywania owoców. Porażone owoce stają się brązowe i szybciej dojrzewają, a następnie gniją.Osłabione przez chorobę krzewyrodzą gorszej jakości owoce, co może objawiać się kwaśnym smakiem uzyskanego z nich wina.

Choroba rozwija się lepiej, gdy występują nadmierne opady przy temperaturze ok. 15-18°C. Zapobieganie mączniakowi rzekomemu polega na usuwaniu opadłych liści, prawidłowym cięciu i zwalczaniu chwastów, które, rosnąc w pobliżu krzewów, zwiększają wilgotność powietrza.

Można również stosować chemiczny środek ochrony roślin. Preparat należy zastosować bezpośrednio przed wytworzeniem się kwiatostanów, tuż przed kwitnieniem, gdy owoce mają wielkość grochu. Dalsze zabiegi przeprowadzamy w miarę potrzeby w okresie przewlekłych opadów.


Całosezonowa pielęgnacja winorośli

Mączniak prawdziwy Uncinula necator objawia się białym mączystym nalotem, który może pojawiać się po obu stronach blaszki liściowej. Objawy mączniaka prawdziwego pojawiają się już w maju, ale największe nasilenie tej choroby obserwuje się w lecie, gdy silnie zaatakowane liście zasychają i opadają z krzewu. Grzybnia może również pojawić się na owocach, które rozwijają się i zasychają.

Porównując szkodliwość tych dwóch chorób, groźniejszy dla winorośli jest mączniak rzekomy. Mączniak prawdziwy nie wymaga natomiast do swojego rozwoju wysokiej wilgotności powietrza i wody do kiełkowania zarodników, co sprawia, że w lata suche to właśnie on może być większym zagrożeniem.