Drewno to mój ulubiony materiał. Postanowiłem zrobić z niego nowe meble ogrodowe i huśtawkę, a zbędnymi pniami wyłożyć ścieżkę ogrodową. Wszystkie prace wykonałem sam.

Meble ogrodowe

Na początek z pnia lipy uzyskałem proste i ładne deski. Z kolei dębowe bale obrałem z kory. Wszystkie elementy starannie wyszlifowałem. Następnym krokiem było ich odpowiednie przycięcie.

Gotowe deski poskręcałem mocno śrubami i w ten sposób powstał stół z dwiema ławami. Meble pomalowałem impregnatem koloryzującym na jasny brąz, a na koniec pociągnąłem dla ochrony bezbarwnym lakierem. Są teraz wyjątkową ozdobą tarasu.

Huśtawka

Zostało mi dość sporo materiału, wpadłem więc na pomysł, że w ogrodzie przydałaby się i huśtawka. Jej siedzisko zrobiłem z lipowych desek, które następnie umocowałem na płaskowniku. Z dębowych bali powstała bezpieczna konstrukcja nośna huśtawki i poręcze do ławki. Potrzebowałem jeszcze zadaszenia. Postanowiłem, że będzie to strzecha z żytniej słomy. Całość prezentuje się naprawdę oryginalnie.

Ścieżki ogrodowe

Nie był to jednak koniec moich działań. Dębowe pniaki pociąłem na krążki o ok.
8 cm grubości. W trawniku wykopałem ścieżkę o głębokości ok. 20 cm i szerokości 80 cm i podsypałem piachem. Brzegi ścieżki wyłożyłem kostką granitową, a wnętrze ułożyłem z dębowych płyt. Pomiędzy drewno wkomponowałem polne kamienie i kawałki granitu. Przestrzeń wypełniłem piaskiem. Pozostałe ścieżki wyłożyłem kamieniami. Muszę przyznać, że ogród bardzo wypiękniał po tych zabiegach!

Grzegorz Plaskota