Delikatne, białe lub różowe, płaskie kwiaty na długich, mocnych pędach wyglądają tak swojsko, jakby od setek lat mieszkały w naszych ogrodach. A jednak zwiewne piękności pojawiły się w Europie Środkowej dopiero w połowie XIX wieku. Jesienny zawilec wędrował do nas bardzo długo. W Chinach, skąd pochodzi, jest byliną ozdobną o wielowiekowej tradycji. Stamtąd przez Japonię trafił do Anglii, aby w końcu znaleźć się w ogrodach na kontynencie europejskim.

Azjatyckie zawilce są popularnymi bylinami. Zachwycamy się ich skromnymi, a równocześnie efektownymi kwiatami w pastelowych barwach, zdobiącymi ogród pod koniec sezonu. Cenimy także silną, witalną naturę bylin. Jesienne zawilce są długowieczne i mają raczej niewielkie wymagania.

 

Na lekko zacienionej rabacie z próchniczną, przepuszczalną glebą czują się tak dobrze, że wykazują skłonność do niekontrolowanej ekspansji. Czarujące kwiaty zawilców mogą zdobić nasz ogród od lata do jesieni. Powinniśmy jednak pamiętać o tym, aby bulwy odmian wczesnych i późnych rozmieścić i posadzić na rabacie mniej więcej równomiernie.

Najwcześniej, bo już w lipcu, zakwitają różne odmiany zawilca chińskiegoAnemone hupehensis. Większość odmian zawilca japońskiego Anemone japonica i pajęczynowatego Phloxamplifolia kwitnie jeszcze w październiku. Najlepszą porą na sadzenie bulw zawilców jest wiosna.

Jesienne zawilce są odporne na mróz. Jednak przynajmniej pierwszej zimy należy młode rośliny chronić przed przemarznięciem, okrywając je grubą warstwą jesiennych liści lub stroiszu. Wszystkie zaschnięte pędy ścinamy pod koniec zimy.

Pełne uroku kwiaty azjatyckich zawilców wspaniale zdobią ogród zarówno posadzone w jednorodnych kompozycjach, jak i w kombinacjach z innymi bylinami. Efektowną grę barw zapewniają kwiaty wielu rabatowych sąsiadów, jak np. rozchodnika okazałego i wielkiego, rdesta wężownika, kłosowca, jesiennych astrów, rudbekii, perowskii i czyśćca wełnistego. Atrakcyjnymi partnerami dla zawilców są także wyższe trawy, np. miskant czy  trzcinnik. Ich długie źdźbła tworzą piękne tło i nie są żadną konkurencją dla delikatnych kwiatów.