Przedstawiam Wam mój podmiejski ogród, który powstał od zera na gruntach ornych i wszystko co w nim rośnie, kwitnie i dojrzewa, duże czy małe, zostało posadzone (z dużą radością) naszymi rękami. Na początku ogród miał być piękny i pożyteczny, z czasem jednak stawał się bardziej praktyczny. Przybywało miejsc do siedzenia i odpoczynku, ubywało pracochłonnego trawnika, zamiast wiecznie plewionych skalniaków pojawiła się skarpa z trawami ozdobnymi. Między brzozami powstał drewniany taras i pergola (gdzie poranna kawa smakuje wyjątkowo). Ogród przez całą wiosnę i lato, aż do jesieni zmienia się w zewnętrzny pokój, natomiast zimą podziwiany jest zza szyb oszklonego i ogrzewanego tarasu. Ogród stał się potrzebny i niezbędny dla domowników, służy całej naszej rodzinie i naszym zwierzętom, dlatego uważamy, że jest piękny, pożyteczny i praktyczny.

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma

Krzysztof Surma