Autorem poniższego tekstu jest czytelnik magazynu "Przepis na Ogród" - Andrzej Stera ze Szczecina. 

„Zabarwienie, pokrój, prawidłowy wzrost i ogólna kondycja roślin w dużej mierze zależą od sposobu nawadniania” - Andrzej Stera, Szczecin

Wielu z nas ma działki lub przydomowe ogródki, w których uprawia swoje ulubione rośliny. A jeśli nie mamy możliwości prowadzenia upraw polowych, hodujemy na domowych parapetachkwiaty doniczkowe. Tak więc praktycznie każdy z nas ma mniejsze lub większe doświadczenie w uprawie roślin i chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że trzeba je podlewać i nawozić, by utrzymać w dobrej kondycji.

Niestety, nie każdy wie, że prostą czynność, jaką jest podlewanie, można uczynić efektywniejszą, stosując się do kilku podstawowych zasad. I właśnie o tym chcę napisać.

 

1. Pora dnia

Przede wszystkim musimy  zwrócić uwagę na porę dnia, kiedy zamierzamy nawadniać. Dlaczego to takie ważne? Otóż jeśli podlejemy roślinę w nieodpowiednim czasie, większość wody po prostu wyparuje. Pierwsza moja rada jest taka: podlewajmy nie rano, nie w środku dnia lub po południu, gdy temperatura jest wysoka, lecz wieczorem, kiedy robi się chłodniej. Tym sposobem uchronimy rośliny przed zbyt szybkim wyparowaniem pobranej wody.

2. Podlewanie wieczorne

Ponieważ na ogół wylewamy wodę bezpośrednio na roślinę, krople pozostające na powierzchni liści tworzą malutkie soczewki. Wpadające przez nie światło słoneczne skupia się w jednym punkcie, co w efekcie prowadzi do poparzenia rośliny. Wieczorne podlewanie ze względu na słabiej świecące słońce znacznie ogranicza ten proces i chroni rośliny przed poparzeniami.

3. Woda o odpowiednich składniach

Jakość wody, którą podlewamy rośliny, również ma wielkie znaczenie. Ta pobierana bezpośrednio z kranu wcale im nie służy. Zawiera chlor, wapń, żelazo, metale ciężkie, ale też różne bakterie, grzyby lub pasożyty. Każde z tych zanieczyszczeń ujemnie wpływa na kondycję naszych roślin. Na przykład wapń powoduje zmianę odczynu gleby, ołówmiedź spowalniają proces fotosyntezy, a bakterie atakują system korzeniowy.

Najtrudniejsze jednak do zwalczenia, jeśli roślina już zostanie zainfekowana, są grzyby i organizmy grzybopodobne. Znajdują się one praktycznie w każdym środowisku, a wiele z nich potrzebuje naprawdę minimalnych warunków do szybkiego rozwoju. Po infekcji organizmy te wytwarzają substancje często bardzo groźne również dla zdrowia i życia człowieka!

Pojemnik do magazynowanie i filtrowania deszczówki

4. Stosowanie wody destylowanej

By uchronić nasze rośliny przed tymi wszystkimi zagrożeniami, ideałem byłoby stosowanie wody destylowanej. Niestety, woda całkowicie wyjałowiona może wypłukiwać składniki pokarmowe zawarte w glebie. Dlatego uważam, że najlepszym rozwiązaniem jest stosowanie popularnych filtrów kuchennych. Oczyszczają one wodę wodociągową z metali i nadmiaru chloru oraz wapnia. Taką przefiltrowaną wodę wlewam do dowolnych pojemników – butelek, słoików, konewek – i odstawiam na 2-3 dni, by obumarły mikroorganizmy w niej zawarte. Pamiętajmy, że do podlewania nie wolno stosować wody pobranej bezpośrednio z kranu!

5. Przygotowanie wody - filtrowanie lub przegotowanie

Jeśli komuś nie chce się filtrować wody, to alternatywnym rozwiązaniem jest jej przegotowanie i odstawienie do ostygnięcia. W ten sposób również pozbędziemy się żywych organizmów, zmiękczymy wodę i zmniejszymy w niej zawartość niechcianych pierwiastków.

6. Zraszanie kwiatów

Kolejną rzeczą, do której wszystkich namawiam, jest regularne zraszanie naszych kwiatów. Większość roślin pobiera bowiem wodę nie tylko z gleby, lecz również z atmosfery. Jako przykład podam niektóre gatunkistorczyków, które są epifitami, to znaczy osiedlają się na innych organizmach, lecz odżywiają się samodzielnie. Rośliny te nie mają kontaktu z podłożem, a niezbędną im wodę pobierają właśnie z atmosfery, czyli z opadów, mgieł lub po prostu z pary wodnej, którą nasycone jest powietrze. Także inne rośliny gruntowe i doniczkowe mają znaczne wymagania co do wilgotności powietrza.

 

 

Przykładowo, paprocie potrzebują stanowisk półcienistych o sporej wilgotności
i w ich przypadku oprysk jest bardzo wskazany nawet co 2-3 dni. Podobnie draceny (również ich popularna odmiana 'Lucky Bamboo') znacznie lepiej rosną, gdy są systematycznie opryskiwane. Oczywiście nie tak często, jak paprocie.

Niektórzy moi znajomi sceptycznie podchodzą do tych rad, uważając, iż są to zalecenia niesprawdzające się w praktyce. Wtedy im proponuję, by chociaż spróbowali. Tłumaczę, że po dłuższym okresie używania wody przygotowanej w ten sposób zauważą różnicę w zabarwieniu, pokroju, wzroście i ogólnej kondycji roślin.

Stosując się do tych kilku prostych zasad, znacznie polepszymy warunki życia naszych roślin.