Zasadniczy termin przycinania drzewek jabłoni przypada pod koniec zimy i wczesną wiosną, ale coraz częściej także w połowie lata. Formowanie drzewek w tym terminie to tzw. cięcie uzupełniające. Nie jest to gruntowne cięcie, ale ma na celu niewielką korektę wcześniej nadanego kształtu korony.

Może się bowiem okazać, iż z ładnie przyciętego drzewka w przeciągu kilku tygodni wyrosły gałązki w kierunku zupełnie przez nas niepożądanym. Co zrobić w takim przypadku? Poprawić koronę już teraz, czy czekać, aż drzewa wejdą w okres spoczynku?

 

 

Bez obawy możemy już teraz nieco podciąć drzewa. Najczęściej spotykanym problemem jest nadmierne wyrastanie silnych długopędów (wilki). Zacieniają one koronę, przez co owoce słabiej się wybarwiają. Wilki lubią wyrastać w górnych partiach korony i na drzewach, które były silnie przycięte. W lipcu można odróżnić poszczególne gałązki i rozpoznać zupełnie nieprzydatne długopędy.

Część z nich można zatem usunąć. Jednak nie powinniśmy usuwać wszystkich, bo zrobimy to pod koniec zimy. Teraz wycinamy tylko te najsilniejsze. Kolejną bardzo ważną rzeczą jest technika przycinania, która różni się nieco od cięcia zimowego.

Jeśli wytniemy wyrastające pędy przy samej nasadzie na tzw. obrączkę, to w tym miejscu nie powinny wyrastać już więcej nowe pędy. Najlepiej, jeśli pozostawiamy krótki czopek z 2-3 liśćmi. Dzięki temu jest szansa, iż z pąków śpiących zlokalizowanych w kątach liści wyrosną jeszcze w tym roku cenne gałązki. Często po takim cięciu wyrastają już nie kolejne długopędy, lecz krótkopędy. Są one na drzewie najcenniejsze, ponieważ to na nich najczęściej zawiązują się owoce.